Drodzy i Drogie!
Każdy styczniowy weekend obfituje w nowe premiery, aż trudno nadążyć!
Z mojej strony drobny wkład - teksty dotyczące trzech ciekawych i bardzo różnorodnych filmów.
1. ANOMALISA
Charlie Kaufman i Duke Johnson
"Anomalisa" jest rozbrajająco szczerym i wzruszającym studium o niezręcznym ciężarze życia. To prawdziwy diament, który nie jest świadom mocy swojego blasku.
"Podróż Michaela, bohatera Anomalisy przekształca się w metaforę, którą twórca antropologii nie-miejsc Marc Augé opisał w następujący sposób: Witamy w świecie, którego przeznaczeniem jest samotna indywidualność i pogmatwana gra tożsamości i wiecznego odgrywania ról. "Anomalisa" sugestywnie przedstawia rzeczywistość, w której rutynowo trwoni się słowa. Wszelkie głosy - dosłownie i w przenośni - się zlewają, a możliwie najszczerszym pragnieniem staje się potrzeba samoświadomej alienacji i zabarykadowanie się w przestrzeni niewyrażonych myśli oraz żalu za niespełnionymi obietnicami.
Zwiastun animacji Kaufmana i Johnsona
Tandem Kaufman/Johnson stworzył przełomową animację dla dorosłych, której geniusz tkwi w prostocie, a siła zasadza się na niezwykłym stopniu autentyczności i wewnętrznej prawdy o niezręczności ludzkiej natury. Wielkie brawa należą się również podkładającym głosy aktorom - Jennifer Jason Leigh, Davidovi Thevlisovi, a przede wszystkim
Całość recenzji na stronie:
http://stopklatka.pl/artykul/anomalisa-recenzja
2. DZIEWCZYNA Z PORTRETU
Tom Hooper
Tom Hooper stał się bez wątpienia twórcą o rozpoznawalnym stylu wizualnym, stworzonym wręcz do tego, aby zająć się tematem malarskim. Styl w "Dziewczynie z portretu" jest subtelny, kadry są wysmakowane, często stylizowane na statyczne obrazy, co pozwala niemalże zanurzyć się w ich pięknej kompozycji.
"Dziewczyna z portretu" jest niedoskonała i chwilami ckliwa, ale na swój sposób też piękna i dobrodusznie szczera. Przesłanie mówiące, że każdy powinien mieć prawo i odwagę, aby konsekwentie walczyć o swoje szczęście, choć naiwne z dzisiejszej perspektywy, w wizji Hoopera jest przekonujące i wciąż uniwersalne. W dobie medialnej gorączki wokół fenomenu Caitlyn Jenner, "Dziewczyna z portretu" z pewnością odnajdzie swoją widownię, a przy okazji uzyska szereg oscarowych nominacji.
Całość recenzji na stronie: http://stopklatka.pl/artykul/dziewczyna-z-portretu-recenzja
Zwiastun filmu Hoopera
Tom Hooper bierze na warsztat autentyczną historię Lili Elbe, jednej z pierwszych osób na świecie, która przeszła udokumentowaną operację korekty płci na początku lat 30. Mimo że, chociażby za sprawą fenomenu medialnego Caitlyn Jenner, temat transseksualności stał się dzisiaj niezwykle aktualny i wszedł do debaty publicznej, Elbe jest postacią zapomnianą. Nie ma więc lepszego momentu dziejowego, aby uczynić z niej ikonę ruchu LGBTQ albo też bardziej uniwersalny symbol dla każdego, kto walczy o własne szczęście.
Reżyser „Nędzników” stał się bez wątpienia twórcą o rozpoznawalnym stylu wizualnym, predestynowanym wręcz do tego, aby zająć się malarskim tłem historii małżeństwa Wegenerów. Również kontrowersyjne zagadnienie zmiany płci wpisuje się z powodzeniem w artystyczne poszukiwania Hoopera – w kręgu jego zainteresowań znajdują się przecież bohaterowie, którzy muszą zmierzyć się z wewnętrznymi ograniczeniami, aby skonsolidować ostatecznie swoją tożsamość i stać się „królami własnego życia”.
„Dziewczyna z portretu” jest w tym względzie szczególna, bo stanowi przykład wzajemnej emancypacji. Hooper nie tylko opowiada o „narodzinach Lili”, ale ukazuje także moment, w którym z cienia wychodzi Gerda – kobieta spełnia swoje marzenia i staje się znaczącą postacią epoki. Z Einarem dzieje się wręcz przeciwnie – mężczyzna maluje pozbawione ciepła i słońca pejzaże, odzwierciedlające jego wewnętrzną pustkę. Jego ciało przypomina klatkę, z której pragnie się usilnie wydostać. Jako Lili chce tylko pozować, przedstawiać publicznie swoje „prawdziwe ja”.
O filmie Hoopera pisałam również dla miesięcznika KINO, całość recenzji na stronie:
http://kino.org.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2394&Itemid=1
3. JANIS / dokument
Amy Berg
Reżyserka przedstawia nam życie Janis „od kołyski aż po grób”, a swoją opowieść uzupełnia przede wszystkimi wypowiedziami bliskich piosenkarki (rodziny, przyjaciół, muzyków), a także archiwalnymi materiałami (zdjęcia, nagrania z koncertów czy wywiadów, fragmenty listów). Berg kreśli portret prostej dziewczyny, która doświadczyła w życiu całego spektrum różnorodnych emocji i postanowiła – na złość całemu światu – udowodnić swoją wartość i talent.
Fragment dokumentu Amy Berg
Po jej śmierci, pisano o Joplin: Niewolnica skazanych ostatecznie na zagładę poszukiwań szczęścia w seksie, narkotykach, pieniądzach i sławie. Ale Amy Berg uczłowiecza muzyczny pomnik i przedstawia w prosty sposób historię niezwykłej kobiety na życiowym rozdrożu, w której zagubieniu – paradoksalnie – każdy może się odnaleźć. Reżyserka skupia się również – z prostotą i poczuciem humoru - na przebiegu kariery muzycznej Janis , przy czym nie idealizuje jej drogi na sam szczyt. Sukcesy muzyczne nie przyszły w jedną noc i zostały w dużym stopniu okupione emocjonalnym kosztem. [...] Bardziej od sztywnej chronologii i popularności mierzonej wysokimi pozycjami na listach przebojów, Berg interesują sceniczne doświadczenia piosenkarki. Bo jedno jest pewne – Joplin kochała występy i publiczność, którą uwodziła niemalże tak skutecznie jak Elvis Presley. Nie bez kozery interesował się nią menadżer muzyczny samego Boba Dylana, Albert Grossman. [...] W swoim filmie Berg próbuje zrekonstruować wyżyny i upadki kariery Joplin, a jej najbliżsi starają się ocenić jej – nie zawsze trafione – wybory. Wybory, które doprowadziły ją do pewnej samotnej – i jak okazało się niezwykle smutnej – nocy w hollywoodzkim hotelu. Życie Joplin kończy się w wieku 27 lat, a sama piosenkarka współtworzy, Jimmem Morisonem, Kurtem Cobainem osławiony „Club 27”. Klub, do którego dołączyła niedawno Amy Winehouse, określana niejednokrotnie mianem muzycznej spadkobierczyni Joplin.
O życiu Janis Joplin, jej karierze i dokumencie Amy Berg na stronie:
http://www.entertheroom.pl/life/5877-janis-joplin-serce-dla-kazdego





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz