Jedna z najpiękniejszych aktorek Bollywood, prawdziwa diva i ikona mody. Córka legendarnej gwiazdy hinduskiego przemysłu filmowego, Anila Kapoora (wystąpił m.in. w nagrodzonym Oscarem "Slumdogu" Danny'ego Boyle'a czy w telewizyjnej serii "24 godziny"). Choć karierę rozpoczęła w 2007 roku, największe sukcesy odnosi dopiero od niedawna - przełomowym dla niej okazał się społeczny dramat "Raanjhanaa" (Beloved One, 2013), w którym wykazała się przede wszystkim dojrzałością, zbierając przy tym świetne recenzje od krytyków. W tym samym roku aktorka pojawiła się w epizodycznej roli w biografii sportowej "Bhaag Milkha Bhaag" (Biegnij Milkha, Biegnij) o olimpijskim biegaczu Milkha Singh. Jej wizerunek znacząco ociepliła komedia romantyczna "Khoobsurat" (Najpiękniejsza, 2014), w której została pierwszą hinduską księżniczką Disneya. Współczesny "Kopciuszek" w jej wykonaniu był równie niezdarny, co uroczy. Z rolą księżniczki nie pożegnała się zresztą na długo, mało tego - zagrała u boku jednego z trzech największych gwiazdorów Bollywood - Salmana Khana w filmie "Prem Ratan Dhan Payo" (Receive a treasure called love, 2015) w reżyserii mistrza rodzinnych, gigantycznych melodramatów Sooraja Barjatyi. Rozmawiałam z Sonam przed festiwalem filmowym w Cannes (maj 2015), na którym stale pojawia się jako ambasadorka marki L'Oreal Paris. Znajdowała się wówczas na planie "Prem Ratan Dhan Payo" i nie spodziewała się jeszcze olbrzymiego sukcesu jaki film odniesie pół roku później.
![]() |
| Plakat reklamujący nowy film Salmana Khana i Sonam Kapoor. Premiera odbyła się podczas święta Diwali. Odnotowano rekordową frekwencję i sprzedaż biletów |
Diana Dąbrowska: W Polsce kino bollywoodzkie
kojarzone jest przede wszystkim z filmem „Czasem słońce, czasem deszcz” z Shah
Rukh Khanem w roli głównej. Takie produkcje jak komedia „Hotel Marigold” czy
oscarowy „Slumdog. Milioner z przypadku” powielają na międzynarodową skalę egzotyczne
stereotypy dotyczące Indii. Tymczasem wasza kinematografia zmienia się i ma
dziś chyba do zaaferowania więcej niż osławione tańce i śpiewy?
Sonam Kapoor: Dotyka
pani teraz pewnego stereotypu, ale trzeba przyznać, że jest on związany z naszą
tradycją kulturową i religijną. Wypomina się nam, że nie pokazujemy scen
pocałunków czy stosunków seksualnych, a przecież wszystkie uczucia wyrażamy
właśnie poprzez taniec. Zresztą niektóre zarzuty z biegiem czasu stały się
przestarzałe. Dziś całujemy się w swoich filmach tak jak
dzieje się to w normalnym życiu! Bollywood pomału wychodzi z szowinistycznej
przestrzeni, w której patriarchalny porządek stanowił najwyższą instancję, a kobiety
postrzegane były wyłącznie jak , ozdoba. W moim przekonaniu odradza się „złota
era” naszego kina z lat 60. i 70.- filmy zwracają się ponownie w stronę
rzeczywistości, stają się bliższe ludzkim potrzebom.
Czy Bollywood stara się zatem walczyć o
lepszą pozycję dla kobiet, aby przeciwdziałać szkodom jakie wyrządza im społeczeństwo?
Widać
wyraźne oznaki przemian. Obecna sytuacja kształtuje się wyraźnie na naszą
korzyść – kino podkreśla rosnące znaczenie kobiet w hinduskiej rzeczywistości, daje
nam szansę, abyśmy były bohaterkami filmów w pełnym tego słowa znaczeniu. To na
naszych barkach opiera się cała narracja filmowa, nie potrzebujemy już
towarzystwa męskiej gwiazdy, aby zwabić ludzi do kin. Filmy o kobiecej
tematyce, z silnymi bohaterkami, udowodniają producentom, że mogą przynosić
coraz większe przynieść zyski. Kino spełnia w naszym kraju bardzo ważną funkcję
społeczną i może być pełnoprawnym narzędziem do walki z dyskryminacją płciową.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że kino
bollywoodzkie opiera swoją siłę na tworzeniu fantazji, w których główne role
odgrywają nieziemsko przystojni mężczyźni i olśniewająco piękne kobiety. Jak
odnaleźć się w sytuacji, w której wymaga się od pani bycia ideałem?
Nie
czuję presji, abym musiała na siłę wpisać się w pewien stereotypowy wizerunek.
Mam taką zasadę, że zawsze mówię to co myślę. Jestem sobą na każdym kroku. Nie
ma sensu zresztą udawać kogoś kim się nie jest, bo los ostatecznie i tak upomni
się o twoje prawdziwe oblicze. Oczywiście nie staram się być umyślnie
skandalistką, nie prowokuję na siłę. Nie oceniam złośliwie ludzi, którzy na to
nie zasługują.
Układ taneczny do piosenki tytułowej "Prem Ratan Dhan Payo" podbił serca internautów. W sieci można spotkać mnóstwo dubsmashy zrealizowanych przez fanów i inne gwiazdy. W filmach Sooraja Barjatyi pojawia się obowiązkowo mnóstwo piosenek, w tym jedna szczególna dla głównej aktorki. W kultowym dziś filmie "Hum Aapke Hain Koun" (1994) cały naród do tańca porywała swoim wdziękiem i krokami wielka diva Madhuri Dixit w piosence "Didi Tera Dewar Deewana"
Istnieją jednak kwestie, w których – choćby
na Twitterze – wypowiada się pani bardzo ostro. Dotyczą one zwykle sytuacji
kobiet i ich bezpieczeństwa.
Bycie
kobietą w takim kraju jak Indie jest trudne. Jeśli możesz powiedzieć co czujesz
i wiesz, że ktoś cię wysłucha, warto skorzystać z tej możliwości. Widzę jak
młode dziewczyny inspirują się tym co robię, mówię, czy zakładam na siebie.
Dlatego chce być wzorem kobiety, która nie boi się mówić w sposób otwarty o
rzeczach ważnych dla swojego kraju. Jeśli nie podoba mi się sposób traktowania
mojej płci przez polityków, czuję się wręcz do zobowiązana, aby wyznać to
publicznie.
![]() |
| Sonam Kapoor jako uciekająca panna młoda w "Dolly Ki Doly" (2015). To jedna z jej odważniejszych ról, w której aktorka starała się złamać swój wizerunek "dobrej dziewczyny" |
Wybierane przez panią filmy i role – od komedii romantycznych po społeczne dramaty – tworzą spójny wizerunek silnej, wykształconej kobiety, która stara się być zarówno nowoczesna, ale też żyje w zgodzie z rodzinnymi wartościami. W swoich filmach jest pani zawsze lepsza od mężczyzn, którzy pani partnerują!
Zawsze
wybieram kobiety, które nie wstydzą się być sobą, popełniają błędy, ale w tym
wszystkim pozostają silne. W jednym z filmów ["Raanjhanaa"] byłam nawet liderem politycznym –
od moich wyborów uzależnione było życie innych osób. Cieszę się z tego, że
mogłam być konsekwentna. Nie ma nic złego w pragnieniu, by być lepszym od mężczyzn,
zarabiać od nich więcej pieniędzy. Nie powinno się zmieniać dla nikogo, ani dla
facetów, ani pod dyktando społeczeństwa. Jeśli komuś nie odpowiada to jaka
jesteś, to nie jest twój problem. Trzeba zerwać z plagą odgórnych schematów i społecznie
pożądanych zachowań. Dlatego staram się wybierać role, które mogą być
inspirującym przykładem dla młodych dziewczyn. Silna kobieta, która posiada
własną opinię będzie przez ludzi szanowana.
W 2014 roku w filmie
„Najpiękniejsza” ["Khoobsurat"] została pani pierwszą hinduską księżniczką
Disneya. Jakie to było uczucie?
To
niezwykłe doświadczenie, kiedy w wieku 28 lat spełnia się fantazja z
dzieciństwa, o której dawno się zapomniało. Każdy miał swoją ulubioną
księżniczkę, moją był właśnie Kopciuszek. Moja kreacja była niezwykle
nowoczesna i eklektyczna – bohaterka zachowaniem i strojem zupełnie nie
pasowała do wyższych sfer. Przesłanie „Najpiękniejszej” było uniwersalne – nie
ma nic fajniejszego niż bycie sobą. Warto czekać na księcia z bajki, który
będzie kochać cię nawet jeśli jesteś rozgadaną ciamajdą.
Sonam w jednej z najbardziej znanych piosenek z filmu "Khoobsurat".
Główna bohaterka Mili porywa do tańca w samej piżamie całą służbę wielkiego pałacu, w którym została zatrudniona jako fizjoterapeutka.
Obok Sonam pojawił się po raz pierwszy w Bollywood,
pakistański aktor Fawad Khan,
obecnie jedno z najgorętszych nazwisk w hinduskiej branży.
Główna bohaterka Mili porywa do tańca w samej piżamie całą służbę wielkiego pałacu, w którym została zatrudniona jako fizjoterapeutka.
Obok Sonam pojawił się po raz pierwszy w Bollywood,
pakistański aktor Fawad Khan,
obecnie jedno z najgorętszych nazwisk w hinduskiej branży.
Sonam Kapoor i Fawad Khan
w zabawnej piosence promującej film "Khoobsurat"
w zabawnej piosence promującej film "Khoobsurat"
Mogę
być dumna z tego, że jestem twarzą marki, która jest tak ponadczasowa, tak
sprawdzona i przez wszystkich stosowana. Nie mogłabym reklamować czegoś, czego
sama nie używam. Cieszę się, że mam szansę reklamować produkty, które kojarzą
się z jakością. Kosmetyki tej marki od lat upiększają kobiety na całym świecie,
dostosowują barwy i odcienie do koloru oczu, włosów, karnacji. To rzeczywiście
duże wyróżnienie być ich ambasadorką.
Jako ambasadorka L Oreala regularnie pojawia
się pani na prestiżowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Czy widzi pani jakieś
podobieństwa pomiędzy blichtrem Cannes a przepychem Bollywood?
Cannes
fascynuje mnie staroświeckim czarem, który przywołuje na myśl klasyczne kino.
Pod tym względem rzeczywiście ma wiele wspólnego z Bollywood i pewnie dlatego
czuję się tam jak u siebie w domu.
![]() |
| Sonam Kapoor na Festiwalu w Cannes. Aktorka znana jest ze swojego oryginalnego stylu i oceniana jest jako jedna z najlepiej ubranych kobiet świata przez magazyn Vogue |
Ma pani wielu przyjaciół projektantów w
Europie – pani styl docenili Giorgio Armani czy Alberto Cavalli, który mianował
panią publicznie najpiękniejszą kobietą Indii.
Wydaje
mi się, że ten pozytywny stosunek bierze się stąd, że traktuję projektantów jak
artystów. Uważam, że ludzie, którzy tak piękne kreacje w pełni zasługują na to
miano. Moda to przecież artystyczny proces, który portretuje przemiany
społeczne i historyczne. Po ubiorze można określić jak zmieniały się czasy,
potrzeby społeczne, pozycja kobiet w społeczeństwie. Po sposobie ubierania
można ocenić to jak ludzie myślą, co czują. Uważam modę za bardzo ważny aspekt
kulturowy, który należy szanować i traktować nie tylko powierzchownie.
![]() |
| Sonam w towarzystwie Alberta Cavalli, miłośnika jej urody i stylu |
Poprzez
modę staram się oddać charakter mojej osobowości. A one jest niewątpliwie
rozstawiona pomiędzy tradycją hinduską, a kulturą europejską. Wiele inspiracji
czerpię od członków najbliższej rodziny – moja siostra Rhea jest stylistką, a mama
projektantką i kolekcjonerką ekskluzywnej biżuterii. Obie dobrze mnie znają i wiedzą,
że uwielbiam eksperymenty oraz kontrolowaną, operową przesadę. ![]() |
| Aktorka bardzo często umieszcza na Instagramie i Twitterze zdjęcia swoich stylizacji. Bardzo eksperymentuje z modą będąc zarówno nowoczesna jak i tradycyjna. Filmem, który znacząco wpłynął na jej odbiór jako "fashionisty" była, inspirowana "Emmą" Jane Austin, "Aisha" (2010): |
Nie tylko prężnie działa pani w branży
filmowej i modowej, ale też wykorzystuje pani swoją popularność, aby pomagać innym.
Dla fundacji Smile Fundation postanowiła pani wyprzedać swoją garderobę, aby z
tych środków wspomóc kupno podręczników czy też budowę nowych szkół.
Nie
lubię się chwalić tym co robię, szczególnie jeśli jest to działalność
charytatywna. Pomagam, bo zdaje sobie sprawę, jak ważne jest uzyskanie
świadomości społecznej na pewne tematy. Tak stało się choćby w przypadku akcji,
która miała nakłonić Hinduski do zbadania swoich piersi. Rak piersi wykryty
odpowiednio wcześniej nie musi oznaczać wyroku na czyjeś życie. Tymczasem w
pewnym momencie w Indiach nowotwory stały się epidemią. W każdym domu ktoś choruje na raka. Ludzie w
ogóle się nie badają, nie mają świadomości, że można im pomóc w wykryciu
choroby, która w wielu przypadkach może być przecież uleczalna. Szerzenie
wiedzy w ogóle wydaje mi się szalenie istotne, bo właśnie z jej braku rodzą się
patologie takie jak homofobia i rasizm.
Dlatego właśnie staram się pomagać dzieciom z najbiedniejszych części
Indii w uzyskiwaniu dostępu do edukacji. Wraz z zaprzyjaźnioną Smile Fundation
chciałabym po prostu zatroszczyć się o przyszłość naszego kraju.
Robi pani karierę w kinie, ale na każdym
kroku podkreśla, że pani największą pasję stanowi literatura.
Uwielbiam
czytać, nie wyobrażam sobie życia bez książek. Ciekawią różnorodni aktorzy z
całego świata – klasyczni i nowi. Staram się promować również młodych
hinduskich pisarzy w kraju. W ogóle lubię raz na jakiś czas zamykać się w
pokoju, schować przed całym światem, jeść śmieciowe jedzenie i czytać albo
oglądać amerykańskie seriale. To mój sposób na odpoczynek po ciężkim dniu
pracy.
Pracuje pani obecnie nad największym
projektem w karierze "Prem Ratan Dhan Payo" – superwidowiskiem z Salmanem
Khanem, znanego w Polsce z filmu „Kick”. Czy myśli pani, że ta rola popchnie pani
karierę na nowy pułap?
Nie
wiem, nie zastanawiam się nad tym. Po prostu daje z siebie wszystko. Jednocześnie
chcę, aby każdy kolejny film był dla mnie wyzwaniem i zwiększał moje możliwości
jako aktorki. Wiem, że box office jest ważny, ale nie chce grać myśląc o pieniądzach,
blokuje mnie to. To nie gaża powinna być motywacją, lecz wiara w sukces filmu, który
będzie mógł wzbudzać naszą dumę nawet po wielu latach. Salman Khan jest
gwiazdorem pierwszego formatu, a do tego ciepłym i dobrym człowiekiem. Mam
nadzieję, że stworzymy na ekranie niezapomnianą, wzruszającą parę.
Aktorski duet "Prem Ratan Dhan Payo"
w różnych piosenkach z filmu.
Salman Khan po raz 4 w karierze odgrywa ikoniczną rolę dobrodusznego Prema
w filmie Sooraja Barjatyi. Natomiast Sonam wciela się w postać księżniczki o imieniu Maithili
w różnych piosenkach z filmu.
Salman Khan po raz 4 w karierze odgrywa ikoniczną rolę dobrodusznego Prema
w filmie Sooraja Barjatyi. Natomiast Sonam wciela się w postać księżniczki o imieniu Maithili







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz